Znam jedną taką. Jadąc tam myślałam, patrzyłam, słuchałam dźwięków i spałam. Taki początek moich wakacji...
Ma w sobie coś, czego nie ma żadne miasto. Trudno określić co, bo spokój i ciszę doceni każdy mieszczuch. Jest po prostu inna... Wieś... Ludzie są inni, tryb życia jest inny i zjawiska atmosferyczne też jakby inne.
Wjeżdżasz do niej i wiesz od razu, że nie jesteś stamtąd. Odbierasz spojrzenia mieszkańców. Ciekawscy? Po części. Nieważne czy autem, rowerem, traktorem, czy na przyczepie (wszystko dozwolone) - ważne, że jedziesz. I może nie jesteś totalnie obcy, ale zauważony na pewno. Patrzą na Ciebie, bo muszą wiedzieć, czy Cię przypadkiem nie znają i wtedy automatycznie machają lub kiwają głową.
Pewna część dzieciństwa tam. Zmiany? Niewielkie. Życie posuwa się na przód, jakiś mniej więcej określony obraz został. Cel - odwiedziny. Trochę inaczej spędzany czas, spora jego część na zastanawianie. Inne niż w mieście zajęcia. Mniej stresu? Możliwe. Inny charakter pracy i obowiązków.
Zielone łączki, pola z kłosami, sady, ogródki.
Krowy, kury, kaczki, psy i koty.
Mieszkać tam zamiast w mieście? Nie. Trochę nudno... Ale miło by było mieć drugi dom na wsi (a właściwie jeden z wielu, bo można tu wliczyć sporo miejsc; dom - pojęcie względne).
piątek, 9 lipca 2010
czwartek, 17 czerwca 2010
piątek, 11 czerwca 2010
Aktualnie
Praktyki załatwione w 4 LO, suma sumarum: łatwo, szybko i przyjemnie. Oby tak było i we wrześniu.
Cały czas jest co robić, ale sesji nie zamierzam tu przywoływać. W życiu jest tyle do ogarnięcia, że warto skupiać się na... tym, co cieszy, co wnosi energię, co inspiruje, co ma dla nas wartość, co jest najważniejsze i dzięki czemu chce się być... Bo plany można mieć różne, a chwile są ograniczone.
A propos, planowana przygoda już bliżej niż dalej! Fajnie organizować sobie coś we własnym zakresie - jest satysfakcja:)
Życzę jej wszystkim...
Cały czas jest co robić, ale sesji nie zamierzam tu przywoływać. W życiu jest tyle do ogarnięcia, że warto skupiać się na... tym, co cieszy, co wnosi energię, co inspiruje, co ma dla nas wartość, co jest najważniejsze i dzięki czemu chce się być... Bo plany można mieć różne, a chwile są ograniczone.
A propos, planowana przygoda już bliżej niż dalej! Fajnie organizować sobie coś we własnym zakresie - jest satysfakcja:)
Życzę jej wszystkim...
Subskrybuj:
Posty (Atom)