sobota, 1 maja 2010
wtorek, 13 kwietnia 2010
Po prostu
Nie potrafią inaczej. Tak są nauczeni i wychowani. Polacy.
Trzeba zastanowić się nad głębszym sensem...
Prywatne preferencje należy czasami zachować dla siebie, ale nie zawsze.
Z niektórymi rzeczami człowiek musi się oswoić.
Osobiście często nie potrafię.
Myśli sporo, ale bywa, że trudno je wyrazić.
Tak naprawdę nikt nie rozumie do końca drugiego, a jednak ktoś jest...
Ja nie filozofuję...
Po prostu jestem.
Trzeba zastanowić się nad głębszym sensem...
Prywatne preferencje należy czasami zachować dla siebie, ale nie zawsze.
Z niektórymi rzeczami człowiek musi się oswoić.
Osobiście często nie potrafię.
Myśli sporo, ale bywa, że trudno je wyrazić.
Tak naprawdę nikt nie rozumie do końca drugiego, a jednak ktoś jest...
Ja nie filozofuję...
Po prostu jestem.
czwartek, 8 kwietnia 2010
Re-Skrobanie, mini post dla ruszenia zastoju
Budzę się rano i myślę: co za żal, trzeba wstać, ogarnąć się i zacząć nowy dzień.
Owszem trzeba, a kiedy się już zacznie, to myślenie się zmienia. Bo dopóki śpię, to bardzo nie lubię tego wyrwania ze "snu" albo snów (choć nie za często je miewam). Chciałabym wtedy w ogóle się nie budzić.
W głowie rysuje mi się cały dzionek albo tylko szary szkic. A w realu bywa różnie, w każdym razie nigdy sama tego nie tworzę.
Lubuję wiosnę.
Wszyscy zawsze niecierpliwie na nią czekają, dla niektórych bywa początkiem czegoś nowego.
Zaiste.
Wstawanie wiosenną porą, mimo wszystko, przychodzi łatwiej.
Owszem trzeba, a kiedy się już zacznie, to myślenie się zmienia. Bo dopóki śpię, to bardzo nie lubię tego wyrwania ze "snu" albo snów (choć nie za często je miewam). Chciałabym wtedy w ogóle się nie budzić.
W głowie rysuje mi się cały dzionek albo tylko szary szkic. A w realu bywa różnie, w każdym razie nigdy sama tego nie tworzę.
Lubuję wiosnę.
Wszyscy zawsze niecierpliwie na nią czekają, dla niektórych bywa początkiem czegoś nowego.
Zaiste.
Wstawanie wiosenną porą, mimo wszystko, przychodzi łatwiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)