sobota, 24 stycznia 2009

Zmiany

Wyprowadzka Jul zmusiła nas do zrobienia generalnych porządków. Przeprowadzki z szafek do szafek, z szuflad do szuflad, wyrzucanie niepotrzebnych klamotów i takie tam. Wyrobiłyśmy się z Em w piątkowe popołudnie.
Tęsknimy? Niektórzy tak, inni jeszcze tego nie poczuli. Mnie, chcąc nie chcąc, mama zmusiła do refleksji, o czym z resztą nie wie. Bo jak wiadomo, będąc rodzicem, przeżywa odejście pierwszej córki, wspomina to i owo. Ja zaczęłam myśleć wtedy, że to koniec pewnego etapu: koniec czekania na powrót starszej siostry = koniec wieczornych pogadanek, koniec przygotowań do ślubu, koniec wkurzania się na niektóre sytuacje (to oczywiście pozytywny aspekt) i... popłakałam sobie w podusię, ale spokojnie, po prostu tego potrzebowałam, co nie znaczy, że teraz, co wieczór tak robię:) Nie zamierzam wpaść w depresję, bo Jul jest nadal, są też inni, jest Tata (ten u GÓRY) i od razu mi lepiej:)
Bycie "dętką" nie jest za fajne, dzięki Bogu nie trwało długo. W ten sposób pocieszam się też, że pierwsza sesja na studiach minie równie szybko i niedługo.. wakacje:) Znów będą wakacje!:)

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

"Znów będą wakacje!:)"
jak dobrze jest mieć na co czekać...

m.glaz pisze...

O tyle więcej miejsca w pokoju o ile mniej starszej siostry :)
Pomyśl, że ja nigdy nie miałam z kim rozmawiać wieczorami, do momentu aż nie poznałam Jezusa.
Ściskam.

adam i julitka pisze...

Powiem Ci Asia szczerze, że myślałem, że Julczak ma więcej rzeczy. Narazie wszystko ładnie pochowane:) Trzymaj się ciepło. No i wiesz, że zawsze możesz do nas wpadać.

adam i julitka pisze...

no nie wiedzialam, że piszesz. dopiero Adaś mi dziś pokazał Twojego bloa;) miło przeczytać też coś o sobie;)masz racje nie mieszkamy już razem, ale mamy siebie, w każdej chwili możemy sie zobaczyć pogadac, choć nadal czasu mam tak malo( wolnego czasu ;(pozdrawiam. jula

yaro399 pisze...

fajnie jest czytać Twojego bloga Asiu :), muszę powiedzieć, że jesteście wspaniali jako rodzinka :), miło Was poznać było :)