czwartek, 6 sierpnia 2009

..W zwykłości niezwykłość..

Stojąc zwyczajnie w zwykłej kolejce w zwykłym markecie można zaobserwować zwyczajne sytuacje lub też zwyczajnie chcąc - nie chcąc wziąć w nich udzial.. Ludzie krzywo na siebie patrzą, bo np. pewien pan wtrynia się przed pewną panią albo jeszcze inna pani przy kasie do 10 ARTYKUŁÓW stoi z "wylewającym się" koszykiem i wtedy zaczyna się wymiana zdań z innymi klientami a przy tym jeszcze inni mają gotowy kabaret do oglądania..

..Herod-baby też zwyczajnie nadal nimi są.. A czas płynie i brzuchy "ciężarówek", których liczby nie ogarniam rosną z dnia na dzień..

Zaiste..

W tej zwyczajnosci zawsze można byc zadowolonym jak to ostatnio czytnęłam w gotowcu przesłanym do wielu.. Owszem, zgadzam się, bo zawsze jest x powodów... i ta promise from heaven: 'Bądź dzielny i mocny, a Ja będę z tobą'.. - tak przyjacielu, to akurat nie jest kolejny zwyczajny slogan..

niedziela, 12 lipca 2009

Polska

Moja, Twoja i jeszcze kogos.. Jakim jest krajem? Po prostu naszym. Co z tego wynika? Wypadałoby ją szanować. Ja się staram, czuję się patriotką i myslę, że jest to powód do dumy. Dlatego m. in. w te wakacje jestem jej wierna i nie żałuję że nie opalam sie gdzies poza jej granicami. Warto poznać ją bliżej i chociaż uwielbiam podróżować i poznawać nowe miejsca, to tutaj przecież jest takich mnóstwo. Polacy też mogą być fajni, jesli tylko chcą. Zamierzam zatem działać z nimi i dla nich - o.

piątek, 5 czerwca 2009

Podsumowanie tygodnia, czyli "Que hiciste??"

Rok akademicki 2008/2009 się kończy, zatem zebrało mi się na mały bilans. Mały, bo z ostatniego przedsesyjnego tygodnia. Było ich trochę więcej, owszem, ale tak samo jak nie podsumuję tu przeżytych przeze mnie dwóch dekad, tak nie zrobię tego z tym rokiem życia studenckiego, które zaiste mi się podoba.

Może zacznę od początku...

Pon: Po raz ostatni usłyszelismy osławione teksty mgr Dębińskiej, ale pewnie na egzaminie jeszcze się z nimi spotkamy. W każdym razie, niektórym może będzie brakować: "Już jestem!", "No wy już lepiej się uspokójcie!", "Anka, nie wywalaj oczu!", "Co wy na to? -Jak na lato!", "Zasada.. Studentka (Maciek pisze student) nie tworzy form podstawowych, tylko ma podane", "Uwaga na punkt zapalny w tej deklinacji", "Bonus: ...zad. 10, w tym 5 podpunktów...", etc.
Potem było rozliczanie się z semestru z mgr Hanną Z. w sympatycznej 'Cafe Syrena' (w końcu był Dzień Dziecka)...
...i nie zapominajmy o prof nadzw. dr hab. M. L.: "quatreee plus", "Ah! C'est deja l'heure...", która zawsze na słonecznie, nawet w deszczowy dzień...

Wt: Językoznawstwo........................ tudzież zaliczenie hiszpanskiego przez co po niektórych... i tutaj np.: "Co znaczy po polsku...? - Niestety nie pamiętam. -Muy bien...", itp. itd.

Sr: deszczowo i niestety nie doszło do spotkania z pewną mamą, ale było pozytywnie..

Czw: no własnie... "Que hiciste?" by J.Lo, jak również mądrosci na wakacje...
i oczywiscie wolna Polska!!! ('89-piękny rok)..

Pt: poranne słuchanie francuszczyzny, jakby powiedziała Mme Tereza... Luciano Pavarotti i takie tam... Wesołe wpisy (rocznik 89 - najlepszy! no dobra dobra, jeszcze parę innych..), powtóka Imperativo i reszty, wywiad na temat filmu "Vicky Christina Barcelona" przeprowadzony przez JB przy pomocy parasolki służącej za mikrofon i drugiej odpowiedzialnej za oswietlenie (by Bartosz M.) - wypowiedziały się panie Anie..
Potem nagranie się na sprzęt zwany dyktafonem w 'kanciapie' Mme Terezy, psycho..., po drodze faits divers z pewnym autem..., ...twarożek, serwetki, blask zapalniczki i muza (by Marcel & sqad).. Wreszcie test z hiszpana... uff!

Krótko mówiąc - niemały ubaw...

"Szczęsliwi romanisci" - łączmy się!...

***