Je suis là depuis 6 mois. Je découvre des choses tout le temps mais c'est de moins en moins spectaculaire. Les Français restent les Français. Il est possible de s'habituer à leur mode de vie, après ça dépend de ce qu'on aime ou pas.
Pas mal de situations drôles tous les jours et quand même ça devient déjà normal. Lorsque ils te sortnet leurs iPhones afin de t'indiquer un chemin tu te demandes : est-ce qu'ils habitent là ou bien est-ce moi qui connaît plus la ville ?
Je ne peux pas comprendre tout mais comment est-il possible de ne pas pouvoir déposer de l'argent sur ton compte à l'aide d'une machine destinée à le faire ? Sinon, comment les gens qui n'enlevent pas tout de suite une suspension de ton dossier traité (lorsque tout est déjà reglé, de plus c'était juste une chose qui manquait) peuvent travailler encore ? Ou bien, comment choisir les cours online sans pouvoir y accéder ? Eh bien... "veuillez patienter mademoiselle" ou "passez me voir un autre jour".
Le weekend passé à Paris m'a permis de confirmer qu'il est bien d'y passer juste quelques jours. Après, c'est fatiguant et embêtant. Trop de touristes, de bouchons, de choses à voir même. Je n'y ai pas encore trouvé mon endroit préféré. J'ai vu les choses pour la deuxième fois et ça ne m'a pas émerveillé. Ça m'a permis d'apprécier encore plus Lyon. Après, c'était le temps qui ne favorisait pas ma visite. Sinon, contente de voir ma cousine avec sa famille et mes amis qui y travaillent...
---------
Jestem tu od 6-ciu m-cy. Cały czas odkrywam rzeczy ale jest to coraz mniej spektakularne. Francuzi pozostają Francuzami. Możliwe jest przyzwyczajenie się do ich trybu życia, potem zależy to od tego, co lubimy a czego nie.
Sporo śmiesznych sytuacji każdego dnia, a mimo wszystko staje się to normalne. Podczas gdy wyjmują swoje iPhone’y, by wskazać Ci drogę, pytasz się siebie: „czy oni tu mieszkają czy to ja lepiej znam miasto?”
Nie mogę zrozumieć wszystkiego, ale jak możliwe jest, że nie można wpłacić pieniędzy na swoje konto przy pomocy wpłatomatu? Albo, jak ludzie, którzy nie anulują od razu zawieszenia Twojego rozpatrywanego dossier (po tym, jak wszystko jest uregulowane, co więcej, była to tylko jedna brakująca rzecz) mogą dalej pracować? Albo też, jak wybrać zajęcia online kiedy nie ma się do nich dostępu? No cóż… „proszę czekać” lub „przyjść innego dnia”.
Weekend spędzony w Paryżu pozwolił mi potwierdzić, że dobrze tam spędzić tylko kilka dni. Później, jest to męczące i ogłupiające. Za dużo turystów, korków, a nawet rzeczy do zobaczenia. Nie znalazłam tam jeszcze swojego ulubionego miejsca. Widziałam rzeczy po raz drugi i nie zachwyciło mnie to. Pozwoliło mi to jeszcze bardziej docenić Lyon. Poza tym, to pogoda nie sprzyjała mojemu zwiedzaniu. Ale tak ogółem, to zadowolona z zobaczenia kuzynki i jej rodziny i znajomych, którzy tam pracują…
1 komentarz:
zapomniałam Ci przekazać, że w ferie Anetka z LO ma być w Paryżu i że możecie się spotkać w połowie drogi np.... pa
niezłe przygody.
Prześlij komentarz